2012/12/12

koty na makowym polu

Tym razem karteczki, ale nie świąteczne. Ot, takie sobie:
Z tej pierwszej jestem bardzo zadowolona. Koty własnoręcznie wycięte (nie mam takiego wykrojnika) i pomalowane. Stempel, zainspirowany piosenką zespołu Queen wydrukowany na oparach czarnego tuszu (aktualnie została mi tylko magenta:>).
Z tego ćwieka jestem zadowolona - bo jest uwity z koralika i drucika:)




Kolejna kartka - rzeczone Makowe Pole, które to papiery bardzo mi się podobają/
(Na zdjęciu kolory sa trochę przekłamane, sznureczki są niebieskie i różowe, ale mimo iż walczyłam z balansem bieli, to nie udało mi się tego wyprostować. Jakieś szalone światło było)


I ostatnia, imieninowa, także z Makowego Pola.

Na teraz tyle :) Wracam do moich dekupaży :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...