2013/08/13

Ślubnie

Siedzę i piszę pracę magisterską (nie pierwszą zresztą, ale mówiłam, że jestem wiecznym studentem:>). Obłożona książkami w formie papierowej i elektronicznej, przepisami, paragrafami i literaturą wszelaką.
Trochę mam już dość, ale zarazem, wciągnęłam się, tylko obawiam się, że czasu, czasu za mało!
Starszak wakacjuje się u dziadków, młodsza przylepa w domu, teraz śpi słodko, a mnie już głowa boli :/
Już po fakcie, więc mogę pokazać zrobioną jakiś czas temu kartkę. Zdjęcie nie wyszło (dziś dopiero ściągnęłam je z aparatu, kartki w świat poszły, więc poprawić zdjęcia się nie da, więc musi już tak być.
Wracam do pisania. Miłego wieczora!