2013/09/07

Zielono mi

Za oknem słońce i ciepło, a ja - przed komputerem próbując sił moją niewspółpracującą pracą mgr. Ciekawa jestem, kto kogo zmorzy - jak na razie ilekroć do niej siadam, strasznie zaczyna mi się chcieć spać ;)
Na osłodę zielona UHK-owa karteczka. Powstała ze ścinków, które zostały mi z albumu (mam nadzieję wkrótce go skończyć i zaprezentować) :)




 Miłego dnia! :)

2013/09/04

Kartka dla Nieznajomego

Tym razem ucieczka od kolorów i zupełna zmiana nastroju. Męska kartka w szarościach i z motywami technicznymi.






W środku miejsce na życzenia wygląda tak:
Wracam do ślubnych kartek. Dzieci śpią, można poscrapować :)

2013/09/03

W fioletach

U Was wczoraj tez było tak deszczowo i wietrznie? U nas były prawdziwe burze i ściana deszczu. 
Starszak wrócił do przedszkola, jest zadowolony, a i młodszy, o dziwo, też się tam świetnie z nim odnalazł, bawił się z dziećmi i był w swoim żywiole. Ale nie, żłobek to nie dla nas - Mały lubi się bawić z dziećmi i jest spokojny i zadowolony, ale pod warunkiem, że mama, ewentualnie starszy brat są w zasięgu wzroku ;)
Za to wieczorny spokój odszedł w siną dal - Pawełek nauczył się wychodzić sam ze swojego szczebelkowego łóżeczka. Podkłada sobie kołdrę, więc ma wyżej, przekłada wysoko nóżkę i gramoli się górą. Jego łóżeczko zestawione jest z naszym, więc ląduje w miękkiej pościeli i dwaj biegać i skakać. Wieczorem robiłam jeszcze przemeblowanie, zamieniłam łóżeczko szczebelkowe na turystyczne, które jest wyższe - była straszliwa obraza :D
***
Nie może oczywiście zabraknąć kartki. Znów z papierów AltairArt, zrobiona na wyzwanie z mapką w Skarbnicy Pomysłów :)






Miłego dnia! :)

2013/09/01

Fiolet z zielenią i Lift Summer Crafts

Z kartki na kartkę kolory coraz intensywniejsze - na przekór powoli nadchodzącej jesieni. Kalendarzowo do niej daleko, ale robi się coraz chłodniej i nawet w pełnym słońcu wiatr nie jest już przyjemny. A dzisiejszy poranek przywitał deszczem. Jutro starszy synek idzie do przedszkola, drugi rok już (trochę awansem idzie do grupy 4-latków, choć do wieku 4 lat brakuje mu kilku miesięcy). Ale już taki duży i dorosły się wydaje :) Czas stanowczo z szybko leci.






A propos czasu. Już po wakacjach, mamy wrzesień, więc po Lift Summer Crafts, spotkanie w sobotę było bardzo miłe, miałam okazję poznać wiele bardzo miłych i ciekawych osób :) A tak wyglądało nasze stoisko w kątku przy schodach w Pracowni Atelier Czerwona. Organizatorkom bardzo dziękuję i mam nadzieję, że za rok też będzie można się spotkać  w ramach kolejnej edycji LSC :)