2013/02/21

Big Blue

Teraz znów na szybko (czy ja będę kiedyś miała dość czasu na wszystko? :)
Tak więc - kolejna porcja zaproszeń i lecę do następnych - tym razem w Wielkim Błękicie. 




2013/02/20

Zaproszenie

"No to palim tę petardę!" chciałoby się zakrzyknąć cytując jeden z ulubionych filmów mojego starszego synka ("Złomek w Pełni", miniaturka z cyklu "Auta").
Niniejszytm zapraszam Was serdecznie na Candy Zapoznaniowo-Przydasiowe w Skarbnicy Pomysłów


Do zgarnięcia są, jak sam tytuł wskazuje - przydasie w trzech zestawach: scrapowe, biżuteryjne i decoupage'owe. 
***
A u nas śniegu co niemiara. Od kilku dni jestem ciągle w rozjazdach - przez ostatnie 4 dni wykręciłam ponad 200 km, co może nie jest przebiegiem imponującym, ale jak się weźmie pod uwagę, że to tylko jazdy w cyklu miejskim i okołomiejskim to zmienia to nieco postać rzeczy ;) Mam wrażenie, że przyrastam do samochodu ;)
Oczywiście akurat dziś padł mi ABS i kontrola startu (kontroli trakcji i tak nie posiadam :>), więc wychodzi na to, że mam prawdziwie męskie auto: spory silnik, napęd na tył i buda. Na ślizgawicy, nieodśnieżonych ulicach - wrażenia bezcenne :>

2013/02/19

Witamy na świecie

Z racji tego, że ostatnio jestem OGROMNIE zajęta (wkrótce zobaczycie czym:>) dziś tylko taki drobiażdżek - w zasadzie zaległość. Kartka z okazji narodzin mojego bratanka. Zdjęcie na kartce - mam tylko takie, które dostaliśmy przesłane MMSem zaraz po urodzeniu się malucha.



2013/02/18

Miniaturki

Taak, wiem, Walentynki były już kilka dni temu, a tak w ogóle są passe ;) Ale uczucia trzeba okazywać sobie nawzajem nie tylko w jakieś odgórnie wybrane, szczególne dni, ale przez cały rok, prawda? :)
Stąd pomysł na takie miniaturowe karteczki. Mają chyba mniej niż 10 cm średnicy, ale można w środku napisać dedykację, a tył kartki także jest kolorowy.






Mam jeszcze taka obserwację ze II Scrap Eventu w Manufabricum (zresztą, jestem na jednym ze zdjęć zamieszczonych na FB, ale na szczęście tyłem i mnie nie widać:>). W małym blogowym światku są takie blogerki, które są w ogólnie znane. Na swoich profilach często mają zdjęcia, więc ch twarze także są znane, nie tylko twórczość. I zabawne zobaczyć taką znajomą-nieznajomą twarz gdzieś w realu :)

2013/02/17

Brzydkie kaczątko staje się kobietą

To był fajny dzień, choć pewnie mój portfel powie co innego ;). Razem z Matką (p)Olką byłyśmy na II Scrap Evencie w Manufabricum i kupiłam duuużo scrapowych drobiazgów. Między innymi taki wykrojnik, który oczywiście musiałam wypróbować ;)




Ta kartka jest moja interpretacją wyzwania bajkowego w Wioletkowym Skrawku Nieba. Poprzednio była Królowa Śniegu, teraz czas na brzydkie kaczątko. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tą bajką. Bo bardzo często jest wykorzystywana do tego, aby niezbyt pewnej swojej urody dziewczynce powiedzieć "fakt, je jesteś zbyt ładna. Ale nie przejmuj się, wyrośniesz z tego". I nie tylko moi rodzinnicy byli tacy mili - nie wiem czy pamiętacie uroczy serial "Pełna Chata" - tam też w taki sposób jedna z bohaterek była "pocieszana" ;)
Tak więc jak już zauważyłam  oryginalna nie jestem w swojej kartce skupiając się nie na kaczątku, tylko już na łabędziu. W pracy wykorzystałam zdjęcie, które zrobiłam kilka lat temu. 
Wyzwanie kolejne, z którym się w tym tygodniu zmierzyłam jest powiązane. Bo kiedy już Brzydkie Kaczątko stanie się... kobietą, będzie musiało wiedzieć, co to naprawdę oznacza ;)
Musze przyznać, że z kolejnymi odsłonami Tafcikowego wyzwania okazuję się, że mało wiem o tym, co to znaczy być kobietą. Tym razem miałyśmy sobie zrobić dzień piękności... hm... nawet nie wiecie, jakie to trudne. I nawet nie chodzi o to, że dzieci. nie dają ;). Bo podpowiedzi wcale nie ułatwiają :> fryzjer, kosmetyczka? brrrr.... ostatnio byłam u fryzjera przy okazji ślubu. U kosmetyczki jeszcze dawniej. Odkąd mam dzieci paznokci nie maluję i moje lakiery straciły pierwotną konsystencję. Maseczka? a jak to się robi?
W końcu padło na jedno, na czym się nieco znam:>, choć też nie mam czasu na regularność. Dwa razy olejowałam włosy w tym tygodniu, za pierwszym razem robiąc eksperyment z olejem arganowym i kokosowym, za drugim mieszkanką olejów z amlą. Miałam tez położyć chnę na włosach w piątek (kiedy mój Małź wreszcie wraca do domu), ale cóż, piątek spędziliśmy w rozjazdach. Musi więc poczekać do kolejnego piątku ;))




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...