2013/03/14

Wielkanocne jajka

Nadal romansuję z papierami Magicznej Kartki. Tym razem kartki - pisanki

Te kartki też zgłaszam na wyzwanie Kwiaty we włosach w Magicznej Kartce. (Kwiaty są, włosów może nie być... ale za to są sznurki:>)

2013/03/13

Wyzwanie 3 - Męskie Sprawy

Wszystkie mamy swoich ukochanych mężczyzn - mężów, synów, ojców, braci, partnerów, chłopaków... Zaraz po dniu kobiet był znacznie mniej nagłośniony Dzień Mężczyzny. Z tej okazji własnie zapraszam do zrobienia czegoś - bo forma jak zawsze dowolna - z myślą o nich, o naszych mężczyznach. Coś o nich i dla nich. 
Podejmiecie wyzwanie ;)?

(Zdjęcie zrobione przez mnie na zlocie starych citroenów w 2009)

Zasady uczestnictwa:
1. Forma: dowolna
2. Praca ma być nowa, wcześniej nie publikowana, zrobiona na wyzwanie.
3. Pracę publikujemy u siebie na stronie/blogu/FB, w opisie trzeba podać, że jest to praca zgłaszana na wyzwanie, link do niej podajemy w komentarzu do tej notki.
4. Prace zgłaszamy od dziś (13.03.2013) do 3.04.2013 do północy.
5. Na swojej stronie/blogu/fb zamieszczamy banerek wyzwania podlinkowany do tej notki (a może kogoś zachęci do zabawy :)?). 
6. Po tym terminie zbiorę Wasze prace w formie jednej notki i przedstawię do głosowania.
7. Od 4.04.2013 do 9.04.2103 będzie głosowanie na prace - jawne w komentarzach;) - można  rzecz jasna zachęcać do głosowania na swoją pracę na swoim blogu.
8. Deklaracja udziału w zabawie wiąże się ze zgodą na publikację zdjęć Waszych prac na moim blogu (w notce zbierające wszystkie prace do głosowania oraz w celu prezentacji prac wyróżnionych).
9. Wyniki i wyróżnienie - ogłoszone zostanie 10.04.2013. (i nie, nie ma to nic wspólnego z polityką, to po prostu... dzień urodzin mojego brata! :) )
Zapraszam do zabawy :)

2013/03/12

Pierwsze koty na wiosnę ;)

W nielicznych chwilach wolnych od pracy - w sumie można powiedzieć, że zawodowej ;) karteczkuję sobie. Dziś na warsztacie temat ślubny i papiery z Magicznej kartki. 


Zgłaszam kartkę na lift w Diabelskim Młynie oraz na wyzwanie "Kwiaty we włosach" w Magicznej Kartce (kwiaty są, włosów można w projekcie nie wykorzystywać :>)
Nie wiem czy zauważyłyście, ale widać tutaj moje pierwsze podejście do maszyny do szycia. Naprawdę pierwsze :> Bardzo wiekową maszynę pożyczyłam od mamy mojego Małża i się wprawiam.
Planuję uszyć dzieciom kilka rzeczy, ale może nie od razu...;)

2013/03/11

Wielkanoc inaczej

Jak obiecywałam, tak są - wielkanocne karteczki trochę inne od tych, które się najczęściej widzi. Wykorzystałam zdjęcie, które zrobiłam kilka lat temu, cytat z Credo... no w zasadzie to na tyle, bo prościutkie są. 
Mi się podobają, bo są takie dość surowe. Bo moim zdaniem Wielkanoc to surowe święto, nie ma w nim nic ze słodyczy. Choć jest bardzo, ale to bardzo dużo nadziei. 






***
Dostałam kolejne wyróżnienie  tym razem od Kartkomaniaczek - bardzo dziękuję, ale zajmę się nim trochę później, bo chwilowo jestem w mocnym niedoczasie. :)

2013/03/10

Wielkanoc po raz pierwszy

Za oknem powrót wściekłej zimy (dziś rano było tak ślisko, że woziło mnie po jezdni bokami dosłownie, szczęściem nikt nie jechał:>, nikt normalny o tej porze w niedzielę nie wychodzi z domu, ja jednak miałam o 8 być na wykładzie na uczelni), ale przecież się nie damy zimie, prawda :)?
Więc aby się zimie nie dać pokaże dwie prościutkie, ale słodkie wielkanocne karteczki. Nie są bardzo w "moim" stylu, jeśli chodzi sam temat Wielkanocy (pewnie pokażę w którejś z kolejnych notek inne podejście do tego tematu), ale chciałam zrobić coś wesołego.
Tak więc - wielkanocnie nie dajemy się zimie :)


 Zgłaszam moją karteczkę na wyzwanie 39 Scrapgangsterek :) - Wiosna, ach to ty! i na ekspresowe wyzwanie w Rapakivi



***
Przedostatnie zadanie z Tafcikowego wyzwania "Być kobietą, być kobietą"... dotyczyło tzw. wietrzenia szafy. Tutaj muszę powiedzieć, że mój zachwyt był bardzo umiarkowany :]. Po pierwsze  świetnie wiem, co mam w szafie. Mam mnóstwo rzeczy, których od dawna nie nosiłam. W zasadzie większości od dawna nie nosiłam. Niestety mam charakter gromadera i nie lubię wyrzucania. Nie bardzo mam też jak je oddać - nie ma komu, jestem najwyższa w mojej kobiecej okolicy. Dlatego mam mnóstwo ubrań, niektóre, choć mają po kilkanaście lat, są bardzo dobrym stanie. Tylko.... hm....wiem!. One się w praniu mi zbiegły. Tak, to z pewnością tak było. Musiały się zbiec. Innej możliwości nie ma ;).
Powinnam je wysłać gdzieś w kosmos zapewne, ale ciągle się łudzę, że i ja kiedyś zbiegnę się w czasie którejś kąpieli. Co prawda, na razie na to się nie zanosi...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...